czwartek, 8 listopada 2012

Bytów

Przecinam to miasto w każdy możliwy sposób, z każdej możliwej strony. To miasto, które zwałem swoim, przestaje mi wystarczać. Już dni nie płyną leniwie. Już nie warto iść w czerwcu do parku, posiedzieć na dworcu. Już nie wychodzę przecież ze szkoły. Już nie idę z autobusu w jej kierunku. Nie patrzę na miasto przez okna na najwyższych piętrach.
Bytów mnie dławi, a szkoda, bo mimo wszystko jest ładny. Coraz ładniejszy. 

Powoli coś tam się układa. Powoli dojrzewam do życia, do pewnych decyzji. Ważne, żeby nie przegapić tej chwili i nie zostać na lodzie z odleżynami i niemiłym zapachem stęchlizny.

Nikon F4
70-200/2.8
Mocno przeterminowany Kodak GOLD 200



Polecam też posłuchać tego kawałka, tam z dołu. Nieziemsko pasuje do tych moich wspomnień z dobrych chwil. A w bliskiej przyszłości same nowości tu. Polecam zaglądać.





2 komentarze: