poniedziałek, 16 kwietnia 2012

M.

Czasami trafiam przez przypadek na zdjęcia, których nie publikowałem, a mimo wszystko jakoś na mnie działały. Poniżej zdjęcie z chyba pierwszego porządnego wypadu. Małe włamanie: skok przez płot, przejście przez okno do piwnicy. Dwie całe rolki, dwa aparaty i jedna Monika na zdjęciach. To był specyficzny moment w moim życiu. Czerwiec 2009, gdy zaczynałem coś, co mi daje (na) chleb do dziś. Teraz myślę nad czymś, co ma mi dać coś więcej. 

Exa 1b
Tessar 50/2.8
Fujicolor 200
(o ile dobrze pamiętam)


3 komentarze:

  1. widzę, że też grzebiesz w starociach.
    i też poszukujesz 'czegoś więcej'.
    trzymam kciuki, może Tobie się uda szybciej, niż mi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow ! świetne ujęcie, te drzewa dodają czegoś niezwykłego... to "coś" !

    OdpowiedzUsuń