piątek, 30 marca 2012

Can you feel the sun
Can you feel it burn
Shining alone
Minding it’s own
Blinding my soul
It gets me higher

Now follow me always
Into the sky
Where we reach the stars
Now follow me slowly
Over the stars
Where we reach the sky



czwartek, 29 marca 2012

pociągowe widoki. #2

Śmieszne kadry z pociągowego okna. Jakieś okolice Gdańska od strony Tczewa. Kolejno: zaniedbany domek na Orunii (chociaż w porównaniu do niektórych, to się trzymał całkiem nieźle), budowa nowej trasy kolejowej, bastiony, jakaś szkoła. 
Powinienem mieć jakąś kartę stałego klienta od PKP Intercity :>


Nikon F601
50/1.8D
Kodak Pro 100





środa, 28 marca 2012

Karola

Takie tam pstryki. Niedługo startuję z czymś nowym. Póki co męczy mnie licencjat, a dokładniej jego pierwszy rozdział. Chyba się poddam. Czekam na film, czekam na dokończenie slajdu, czekam na wolne chwile, przypływy gotówki i spełnianie marzeń. Czekam też na Ciebie.
Na zdjęciach świetna Karola, której będzie więcej i więcej. (Dacie wiarę, że ona jest blondynką, ale się farbuje na brąz i nie da się tego poznać?) 

Nikon F601
50/1.8D
Kodak Pro100







wtorek, 27 marca 2012

poniedziałek, 26 marca 2012

pociągowe widoki.

Przemierzając pociągiem Trójmiasto nie ma chyba lepszego widoku, niż widok na stocznię. No, smaczniej wyglądają stoczniowe żurawie na 2 godziny przed zachodem i  z dużej odległości. Najlepiej z okolic Stogów. Od Gdańska tylko jedno miasto ma lepszy klimat. Miasto na K. Bo od oglądania stoczni z okien pociągu, lepszy jest tylko Śląsk. :>

Nikon F601
50/1.8D
Kodak Pro 100




środa, 21 marca 2012

świadomość, że coś już nie wróci, nie daje czasu na przyzwyczajenie się. ona spada jak kamień z urwiska. tata mówił, że wczoraj w belgii oderwał się kawałek skały i spadł na czyjąś ciężarówkę. to właśnie takie uczucie. żaden kask tu nie pomoże. 

sobota, 17 marca 2012

trailer

Wstałem dziś wcześnie rano (o 8), żeby sfotografować pewną Panią. Niestety było tak szaro, że odechciało mi się zupełnie wstać z łóżka. Byłem jednak umówiony z Karolą, więc pełen nadzieji (i bulu) zapakowałem się do samochodu. Mogłem wykorzystać mgłę, ale wstałem o dwie godziny za późno jednak. Zostało mi więc korzystanie z uroków Karoli i niby wiosennego klimatu. Po chwili jednak wyszło słońce.

Wrzucam te cztery zdjęcia, bo nie mogłem wybrać jednego, żeby narobić sobie i innym smaku na to, co wyjdzie z filmów, gdy je wywołam! No, powiedzcie, że jest niezła! 

Nikon D90
50/1.8D





niebo numer milion.

Przeglądając foldery można natknąć się na prawdziwe perełki. Tutaj na przykład milion oblicz tego samego nieba z mojego pierwszego w życiu filmu! Lekko sfatygowany Zenit kupiony za 29 zł (z obiektywem) na allegro w połączeniu z najpopularniejszym chyba filmem. Tak, pośmiejmy się trochę. Za to później poszło z górki.

Zenit 12xp
Helios 44M-5
Fujicolor C200






piątek, 16 marca 2012

tegie.

Obczajanie szuflady, część trzecia.
Smutni panowie z labu zepsuli mi film. Na szczęście kilka fajnych klatek wyszło. Na tym zdjęciu Ania. Chyba wrzesień, Tarnowskie Góry. Whisky i koksy. Ania (mam nadzieję) mogłaby się tu jeszcze pojawić razów kilka. 

Śpieszę też donieść, że miałem do 18 marca mieć bana na digarcie, ale mnie pokusiło moje drugie konto z mleczami i trollowałem na forum, więc siedzę w kącie do 25 marca. :< Bezduszni są! Będę musiał znaleźć sobie zajęcie na piątkowy wieczór i sobotni też! Na pewno wpadnę w alkoholizm i w ogóle.

Kiev 88
Wega 90/2.8
Fuji Pro160


czwartek, 15 marca 2012

nie wiem co tu napisać -.-

Haha! Pamiętam jak dziś. Wypolerowany turbodymo golf, początek maja i chłodny wiatr. Mała wycieczka na PKS w towarzystwie Emilki (na zdjęciach) i Jędrzeja. Nostalgia i w ogóle smuteczki za golfem.

Pentacon Six TL
Biometar 80/2.8

Ilford HP5+




środa, 14 marca 2012

ola.

Szukając jednego, konkretnego zdjęcia natknąłem się na kilka niepublikowanych jeszcze moich prac. Najlepszym czasem na szufladę są chwile, gdy się czeka na wywołanie nowych filmów. :D
Wystraszona Ola (nie) z gazowni.


Pentacon Six TL
Biometar 80/2.8

Ilford HP5+

niedziela, 11 marca 2012

Gdańsk

Moje właściwie pierwsze przymiarki do tego typu fotografii. Co prawda używanie Kieva nie jest uzasadnione od strony budżetowej (Trix ssie portfel, a jego wołanie też nie lepsze), ale to tylko początek. Pięć kadrów ze spaceru po Gdańsku. Będzie więcej w najbliższym czasie. Będzie.

Może chce ktoś połazić po tych brzydszych zakątkach tego ładnego miasta?

Kiev 88
Mir 65/3.5
Trix 400





środa, 7 marca 2012

Rafał kucharz.

Kiedyś sobie obiecałem, że nie będę wrzucał tu zdjęć jedzenia, jakie sam przygotuję. No ale dziś nie mogłem się powstrzymać. Krótka fotorelacja z gotowania obiadu. Zapiekane ziemniaki z masłem czosnkowym i grillowana karkówka.



Kroimy karkówkę na kawałki o grubości około 1-1,5 cm. 

Do miski wypełnionej karkówką dolewamy oleju i  przyprawy do grilla. Całość mieszamy. Ilość i rodzaj przyprawy według uznania. Odstawiamy do lodówki na godzinę. 
Obieramy ziemniaki i tniemy na plasterki. Następnie wrzucamy je do gotującej się wody na 5 minut. 
Po godzinie wyciągamy karkówkę z lodówki i wrzucamy na rozgrzany grill. Karkówka lubi się długo grillować, więc nie polecam zbyt wysokiej temperatury.
W misce rozbijamy trzy jajka i mieszamy z kilkoma łyżkami gęstej śmietany. 
Wyjmujemy ziemniaki z wrzątku, wrzucamy do naczynia żaroodpornego. Polecam je trochę posolić i przyprawić. Użyłem do tego sporej ilości bazylii (oczywiście z paczki :D). Na koniec wylewamy na ziemniaki przygotowane wcześniej jajka ze śmietaną i wsadzamy do rozgrzanego piekarnika (ok. 200 stopni) na 30-40 minut.

Kroimy paprykę i cebulę. Posypałem je przyprawą "Warzywa grillowane" KAMIS, ale to nie było konieczne. Wrzucamy na ruszt. 
Do jakiegokolwiek naczynia wrzucamy masło i kilka ząbków czosnku wcześniej wyciśniętych lub zmiażdżonych nożem na desce. Spora szczypta pieprzy dopełni smak czosnku. Mieszamy. **
A tak wygląda cały obiad. Po wyjęciu ziemniaków z piekarnika i wyłożeniu na talerz, nakładamy na nie masło, które oczywiście powinno się roztopić. 
Brawa dla mnie!



** Masło czosnkowe to efekt ciekawej kulinarnej dyskusji wczesnym popołudniem z uroczą, rudowłosą Magdą Gessler

poniedziałek, 5 marca 2012

miasto na G.

Kilka zdjęć ze spaceru po Gdańsku. Gdańsk nie wszędzie jest taki piękny i idealny, chociaż to wszystko ma swój klimat. Ruiny domów, fabryk, pustostany. Wybiorę się tam raz jeszcze. Wezmę ze sobą coś lepszego niż Vilia. Wezmę coś do jedzenia (po głodny byłem) i cieplej się ubiorę. :> 
To są miejsca, których nie należy oglądać samemu, bo czuje się, że magia zaraz zniknie.

Vilia
Superia 400