środa, 29 lutego 2012

Kilka mgnień zimy.

Za oknem jesień. Zdjęcia z ferii zimowych, gdy na głowę wziąłem sobie chrześniaka Kubę (ten mały) i jego brata Patryka. Dobry wujek wymyśla atrakcje na każdy dzień, więc jeździliśmy z górki na workach z sianem. Nie wiem jak długo nie korzystałem z uroków śniegu, ale podejrzewam, że jakieś 13-15 lat mnie tam nie było. Z racji wykonywania przeze mnie bardzo pro ewolucji na worku (i bez) wziąłem ze sobą wysłużoną Vilię, którą odsprzedam za grube pieniądze pierwszemu chętnemu.

Vilia
Superia 400










1 komentarz: