piątek, 30 grudnia 2011

2011

Dziwny rok. Zmieniło się wszystko. Praca, perspektywy, środek transportu, aparaty, zdjęcia. Nowi znajomi, nowe doświadczenia, nowa depresja. Wielki powrót (Eta jest fajna :>) i wielkie pożegnanie (bo najwyższy był czas sprzedać samochód). Więcej wątpliwości, więcej niechęci. Przyszłość przede mną niejasna, niezbyt klarowna. Chociaż ładna, jak rozmycie w Biometarze.




2 komentarze:

  1. smutne to. jak każde podsumowanie chyba.

    OdpowiedzUsuń
  2. przyszłość nie jest już taka jak kiedyś

    OdpowiedzUsuń