wtorek, 22 listopada 2011

Wyjechałbym.


Ludzie nieustannie gdzieś wyjeżdżają. Nieustannie. Nie-usta-nnie. Nie, usta, n-nie. Całkiem mi się chce też gdzieś pojechać. Pojechać nie, wyjechać. Pojechać, to jak samochodem do sklepu, autobusem do centrum, pociągiem na uczelnię. Wyjechać można, wyjechać lepiej. Nie można po prostu pojechać. Pojechać trzeba gdzieś, w jakimś celu. Wyjechać można i bez niego, chociaż cel zawsze się znajdzie, zawsze jest ten sam.

Kiedyś, jadąc pociągiem. Już na śląsku, tuż przed Katowicami, gdy pociąg zatrzymuje się wśród fabryk. Za oknem całkiem przyjemne (dla mnie widoki), w głowie milion myśli. Milion myśli o jednej osobie.

Revue ML 
Tessar 50/2.8
Superia 400


7 komentarzy:

  1. zdjecie na wielką moją pustą ścianę. ładne

    OdpowiedzUsuń
  2. nie-usta-nnie. nie wpadłabym na to.

    OdpowiedzUsuń
  3. Celem wyjechania jest sama podroz, nie?
    Zdjecie - swietne- kojarzy mi sie z Tetrisem. Hm.

    OdpowiedzUsuń
  4. bo zawsze wydaje nam się, że lepiej jest tam, gdzie nas nie ma. ale czasem trzeba zmienić otoczenie choć na chwilę. możesz przecież!

    OdpowiedzUsuń
  5. trzeba wyjechać, żeby sobie przypomnieć, że mamy dokąd wrócić :) (lub raczej do kogo).

    lubię taki minimalizm na fotografiach

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja też mam milion myśli o jednej osobie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjedź te kilka cm w górę mapy. Wspaniałe fotografie.

    OdpowiedzUsuń