poniedziałek, 21 listopada 2011

W drodze.

W drodze, bez wytchnienia ciągle bledną przeszłe dni. Z nadzieją w sobie. Znalazłem w szufladzie coś, co miało tu być już dawno. Już mówiłem wielu osobom, że z moich wyjazdów, patrzenia za za okno i na ludzi, powstanie kiedyś książka. W zasadzie to powstaje ona cały czas, tylko pisać się jeszcze nie zaczęła.
Będę przy Tobie aż do końca.

Revue ML
CZJ Tessar 50/2.8
Superia 400







2 komentarze:

  1. a wczoraj myślałam o tym, że jeśli miałabym już robić zdjęcia to tylko drogom i odwróconym plecami do mnie ludziom.

    OdpowiedzUsuń
  2. jest klimat. ale smutna ta Twoja podróż.
    książka sama to się raczej nie napisze ;]

    nic nowego od wczoraj się nie zmieniło, zanim kupię baterię, zrobię kliszę i wywołam to trochę potrwa niestety. założę się, że te dzisiejsze z metalu robione na oko wyjdą za ciemne/jasne/albowogóleichniebędzie.

    OdpowiedzUsuń