niedziela, 24 lipca 2011

Magdalena.

Jako że jestem ponownie na chorobowym i poniekąd trwa moje wypowiedzenie muszę cosik robić. Czwartkowy krótki wypad na zdjęcia w towarzystwie Magdy można zaliczyć do udanych. Jeszcze tylko trzeba wywołać negatyw z psixa i będę mógł chwalić się fajnym zdjęciochami. Żeby jednak nie było nikomu smutno, to wrzucam teraz kilka kadrów zrobionych Nikodemem D90 wspartym przez 70-200/2.8. Magdę uznaję za jedną z ulubionych osób, które widzieć chcę przed moimi obiektywami. <2 ;D












1 komentarz: