środa, 26 maja 2010

hm.




taka mała zapowiedź tego, czego można się spodziewac po ilfordzie oraz: reali, superiach i neopanie.
cyfra poszła w ruch po to, by się pobawić w photoshopie. no.
zero pseudo folku.


Ja przecież milczę
bo mam tę wiarę
że słowa
niewypowiedziane nienazwane
nie ranią
dlaczego moje oczy
wyrażają to wszystko
co czuję
mówią o tym
co chcę powiedzieć
boją się
czego powiedzieć nie umiem

~Iwona Rybicka





PS. Ktoś oglądał Eurowizję? Skąd urwał się ten koleś, co reprezentował Polskę? Twarzy nie znam. Nazwiska też nie. Nie głosowałem na nikogo, bo nic mi nie było wiadome o głosowaniu. Zaśpiewał jakiś szmelc, ładne panie wokół niego tańczyły w strojach chyba łowickich czy chujwiejakich. akcent fatalny. i w dodatku to też był jakiś pseudo folk. kurwa. wokół sam folk, co folk tylko udaje. reszta uczestników równiez nawiązała do folku, z czego folklorystyka części państw najwyraźniej wywodzi się z disco.
oczywiście nasz polaczek nie dostał się dalej, co uważam za przypadek, bo równie dobrze dostac się mogły inne państwa. no. jedynie belg coś dobrego pokazał. coś, czego da się posłuchać. zamiast fajerwerków, tańców, skrzypiec z plejbeku on stanął na przodzie sceny z gitarą i zaczął śpiewać. no. tyle z moich przemyśleń.

1 komentarz: