czwartek, 27 maja 2010

talk.



kilka dni wiosny.




Zanim zacznie się
Świt
Księżyc rozmieni się
Na drobne
W chłodnej trawie

Opowiadasz mi
O tym
Każdego wieczoru

~Katarzyna Brzozowska

środa, 26 maja 2010

hm.




taka mała zapowiedź tego, czego można się spodziewac po ilfordzie oraz: reali, superiach i neopanie.
cyfra poszła w ruch po to, by się pobawić w photoshopie. no.
zero pseudo folku.


Ja przecież milczę
bo mam tę wiarę
że słowa
niewypowiedziane nienazwane
nie ranią
dlaczego moje oczy
wyrażają to wszystko
co czuję
mówią o tym
co chcę powiedzieć
boją się
czego powiedzieć nie umiem

~Iwona Rybicka





PS. Ktoś oglądał Eurowizję? Skąd urwał się ten koleś, co reprezentował Polskę? Twarzy nie znam. Nazwiska też nie. Nie głosowałem na nikogo, bo nic mi nie było wiadome o głosowaniu. Zaśpiewał jakiś szmelc, ładne panie wokół niego tańczyły w strojach chyba łowickich czy chujwiejakich. akcent fatalny. i w dodatku to też był jakiś pseudo folk. kurwa. wokół sam folk, co folk tylko udaje. reszta uczestników równiez nawiązała do folku, z czego folklorystyka części państw najwyraźniej wywodzi się z disco.
oczywiście nasz polaczek nie dostał się dalej, co uważam za przypadek, bo równie dobrze dostac się mogły inne państwa. no. jedynie belg coś dobrego pokazał. coś, czego da się posłuchać. zamiast fajerwerków, tańców, skrzypiec z plejbeku on stanął na przodzie sceny z gitarą i zaczął śpiewać. no. tyle z moich przemyśleń.

wtorek, 25 maja 2010

ż.



yy. a stig stał obok i patrzył, co ja robię. cudów póki co nie będzie.
blenda czeka na zakup.



nikt o ciebie nie pyta
nie szuka twej twarzy
w tłumie głów pędzących za życiem
i tylko ja czuję jeszcze
twój smak

poniedziałek, 24 maja 2010

enjoy.

niesamowitą przyjemnością jest fotografowanie jedzenia.
tym bardziej, że można je zjeść chwilę później.
i w końcu nie czuć głodu.
no. smacznego.



a jak wywołam ilfordzika, to cuda będą. a na zapełnienie czekają dwie rolki superii i jedna, cudna, średnioformatowa fuji reala. będzie się działo.
chyba. i chory byłem. ale za to trzeci raz obejrzałem śniadanie u tiffany'ego :D



nigdy nie będę wiedział, że coś jest moje, dopóki tego nie wyrzucę.

środa, 5 maja 2010

02-05-2010 | Bytów

jednak rzucam kilka foteczków z bytowskiej majówki z dnia 2 maja 2010 roku.
na początek bytowski SarkazM.
(pomijam bardziej lub mniej zacne postacie śpiewające przed chłopakami.)



no. i jako gwiazda pięknego, trochę zimnego, wieczoru majowego: Kasia Kowalska.
jee. tłumy szaleją.



i know you are, but what am i?
untied yourself.

niedziela, 2 maja 2010

Grillparty u Asiowej;p

wprosiłem się na grill do Joanny.
zdjęcia popełnione przeze mnie i przez Asię właśnie. Błyskała fleszem po oczach i papużkach również ona.


papużki nierozłączki fleszem pozabijała Joanna. niżej łogień.

jak widać, mało kto się cieszył z końca imprezy.
rozłożony prawie na części pierwsze asiowy Fed 5b w całej okazałości już jutro! tak myślę. a potem autka. chyba że Kasia Kowalska mi jutro ładnie wyjdzie.
z tego miejsca pozdrawiam Asię i resztę ludzików z grilla.

sobota, 1 maja 2010

101.

Dom nie jest prawdziwym domem bez kobiety, kota i ogniska.




Jutro fotencje z Asiowego gryla.