środa, 14 kwietnia 2010

Bytów.

obiecany Bytów.
już coraz mniej mój.




a tu polecam kliknąć w to zdjątko i zobaczyć w full rozdziałce.




Noc, a nocą gdy nie śpię
Wychodzę choć nie chcę spojrzeć na
Chemiczny świat, pachnący szarością
Z papieru miłością, gdzie ty i ja
I jeszcze ktoś, nie wiem kto
Chciałby tak przez kilka lat
Zbyt zachłannie i trochę przesadnie
Pobyć chwilę sam, chyba go znam

1 komentarz:

  1. Lubię, gdy trawa się zieleni,
    gdy słońce wychodzi zza chmur
    już słychać ją.
    Nadchodzi wiosna,
    a z nią
    piękniejszy świat.
    :)

    I mój kochany rodzinny dom.
    Dziękuję!


    PS czasem też się uśmiecham. ;)

    OdpowiedzUsuń